Fakty i mity o Indiach

Egzotyczne kraje wzbudzają w nas jednocześnie ekscytację i lekkie przerażenie. Nic dziwnego — inna kultura, język, a nawet klimat mogą być wyzwaniem nawet dla najbardziej zaprawionego w bojach podróżnika. Żaden ze mnie globtroter, ale w ostatnim czasie odwiedziłam kraj, o którym myślałam, że moja noga nigdy w nim nie postanie — Indie. Z tej okazji chcę Wam przedstawić fakty i mity o niesamowicie bogatej (i czasem lekko przytłaczającej) kulturze.

Fakt: krowy chodzą po ulicy i małpy skaczą po dachach

IMG_0274Jak większość z Was pewnie wie, w hinduizmie krowy są święte i nie można ich jeść, a nawet uderzyć. Częstą praktyką wyznawców jest przejście na zupełny wegetarianizm — w nawet małych jak na standardy hinduskie miastach (czyli ok. 1 mln mieszkańców) znajdziemy restauracje w ogóle nie serwujące mięsa. Mleko z ichniejszych krów smakuje natomiast zupełnie inaczej niż nasze, a wersja „europejska” jest bardzo droga. Zwierzęta nie są trzymane na uwięzi, a ponieważ domy rzadko kiedy mają ogrodzenia czy płoty, normalnym widokiem jest krowa leżąca na poboczu czy spacerująca pomiędzy samochodami.

Mit: każdy Europejczyk po przyjeździe dostanie choroby żołądkowej, najlepiej więc zaszczepić się na wszystko co możliwe przed wyjazdem

Oczywiście, zawsze dobrze dmuchać na zimne, ale IMG_4813osobiście uważam, że wystarczy po prostu uważać. Nasze europejskie, wydelikacone żołądki nie zniosą dobrze typowego street foodu w Indiach czy jedzenia w lokalnych knajpach. Co wrażliwsi mogą też źle znieść wodę, którą teoretycznie kupujemy w szczelnie zamkniętych butelkach, ale w wielu restauracjach, a nawet niestety hotelach, częstą praktyką jest „recycling” butelek i napełnianie ich na nowo wodą z kranu. Nie polecałabym także jeść zbyt dużo mięsa, ponieważ zwierzęta często żywione są po prostu śmieciami (czegoś tak egzotycznego jak trawa w Indiach nie uświadczysz zbyt często).

Powiedzmy sobie szczerze: jeśli jesz trzy rzeczy na krzyż i nie lubisz warzyw, lepiej przemyśl podróż na wschód jeszcze raz.

Fakt: jedzenie jest piekielnie ostre

IMG_4646Szczególnie jeśli tak jak ja nie potrafisz zjeść nawet pikantnych czipsów, a chili omijasz szerokim łukiem. Lepiej nie bierz w Indiach nic, co jest opisane w menu jako „lekko ostre” — bardzo prawdopodobne, że po jednym kęsie oczy zajdą Ci łzami i będziesz potrzebować dwóch butelek wody, żeby w ogóle złapać oddech.

Mit: jeśli nie znasz hindi, nigdzie się nie dogadasz

Na szczęście w szkołach hinduskich (na pewno tych w dużych miastach jak New Delhi, nie znam sytuacji na wsiach) większość przedmiotów wykładana jest po angielsku, w związku z tym praktycznie każdy, jeśli tylko udało mu się skończyć parę klas, coś w tym języku potrafi wydukać. W stolicy bez znajomości hindi spokojnie można sobie poradzić, gorzej jest – oczywiście – w mniejszych miejscowościach.

Haczyk polega też na tym, że w każdej części tego wielkiego kraju mówi się w innym dialekcie, więc znajomość „urzędowego” hindi też może okazać się niewystarczająca.

Fakt: jest brudno

IMG_4610Niestety, jeśli w całym kraju żyje ponad miliard osób, a w największych miastach nawet po kilkanaście milionów, bardzo trudnym zadaniem jest utrzymanie porządku i jako takiej higieny. Polak przeżyje niezły szok, a Szwajcar czy Fin może nawet dostać zawału.
Hindusi mają bardzo różne od naszego podejście do życia; to mentalność, którą można podsumować jako
carpe diem — ogarnie się, nie ma sprawy, żaden problem, jakoś się załatwi. Niewątpliwie wiele jest zalet takiej postawy, ale wadą jest wielkie ubóstwo, wszechobecny brud i nędza, z którymi to problemami rząd już od lat nie może sobie poradzić.

Fakt: biały człowiek=celebryta

Jeśli masz biały kolor skóry, to bardzo prawdopodobne, że będziesz traktowany jak gwiazda. Ludzie będą robić Ci zdjęcia z ukrycia, naciągać Cię w sklepach i restauracjach na wyższe ceny, a w mniejszych miastach napadnie Cię tłum dzieci proszących o pamiątkowe selfie. Na początku myślałam, że mylą mnie z jakąś sławną osobą, ale nie, to standardowe reakcje na białego człowieka.

Indie to fascynujący kraj i bardzo polecam wybrać się tam, jeśli tylko ma się taką możliwość, chociażby po to, żeby przekonać się, jak inaczej można żyć. Mnie w zupełności wystarczyła jedna wycieczka, ale pasjonaci jogi, ostrego curry i alternatywnego stylu życia z pewnością znakomicie się tam odnajdą!

Marta Janek

IMG_0348
fot. Marta Janek
Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s