Kochajmy PRL!

Czasy drugiej połowy XX. wieku nie kojarzą się w Polsce dobrze prawie nikomu. Dziś, blisko 28 lat po zakończeniu tego etapu w historii naszego kraju, niegdyś wyśmiewany styl PRL-u znów wraca do łask.

Na topie są nie tylko turystyczne wycieczki śladami najsłynniejszych zabytków z lat 60. czy 70. (bardzo popularne w mojej rodzinnej Nowej Hucie — jakby nie było perły socrealistycznej architektury!), ale także jedyny w swoim rodzaju design PRL-u. Przed wami kilka moich ulubionych przykładów:

  1. Meble-patyczaki


Krzesła, stoły i komody na cienkich, przykręconych pod kątem nóżkach — może troszkę pokraczne, może niestabilne, ale nie można odmówić im uroku, szczególnie gdy występują w komplecie. Odrestaurowane, pokryte matową farbą i z nowymi uchwytami prezentują się niesamowicie, ale mnie marzy się wersja oryginalna, z politurowanego, orzechowego drewna.

 

meble-prl
źródło: pinterest.com

 

  1. Meblościanka

Absolutny PRLowski klasyk. Dziś nadal niedoceniana (na Facebooku istnieje nawet grupa „Warszawa bez meblościanki”), a ma tak wiele do zaoferowania! W klasycznych mieszkaniach M4 „z epoki” był to solidny mebel na całą ścianę, a w nim — książki, zastawa stołowa, oszczędności na czarną godzinę, książeczka mieszkaniowa, trochę wódeczki i wiśnie w czekoladzie, pamiętające wczesnego Gierka (tylko dla gości, oczywiście).

Dziś w Ikei znajdziecie nowoczesne wersje starej, dobrej meblościanki, które teraz nazywają się „kompozycjami”, „modułami” lub „segmentami”. Użyteczność pozostaje taka sama, ale wygląd odrobinę mniej toporny.

  1. Sklejka

Kiedy na całym świecie projektanci szaleją z projektami z plastiku, w Polsce nie może być mowy o dostępności syntetyków. Alternatywą stała się więc slejka — najtańszy materiał, krytykowany za kiepską wytrzymałość. Z drugiej jednak strony, dzięki podatności na wysoką temperaturę, można było modelować ją w dowolny sposób i dzięki tej właściwości powstają nowoczesne, lekkie formy, takie jak krzesełko Muszelka projektu Teresy Kruszewskiej z 1956 roku czy krzesło Płucka autorstwa Marii Chomentowskiej z tego samego roku. Dzisiaj meble te należą do absolutnych perełek i są cennymi łupami dla kolekcjonerów. Może przejrzyjcie w końcu tę piwnicę u dziadka, a nuż znajdzie się coś ciekawego…

 

4. Klasyczne meble z epoki

Skoro o perełkach mowa, nie mogę nie wspomnieć o takich okazach, które dobitnie przeczą tezie, że w PRL-u wszystko było naznaczone brzydotą i bezguściem.

Fotel 366 autorstwa Józefa Chierowskiego to prostota w najlepszym znaczeniu tego słowa — lekka forma i uniwersalny design sprawiają, że ten zaprojektowany w 1962 roku mebel będzie wyglądał równie dobrze w waszym nowoczesnym mieszkaniu made by Ikea, jak 30 lat temu w salonie u babci. Ustawiony na przeciwko (jakżeby inaczej) wypolerowanej na wysoki połysk meblościanki.

fotel366
źródło: pinterest.com

Kolejnym kultowym fotelem jest model RM58 autorstwa Romana Modzelewskiego. Stworzony w 1958 roku, dzięki swojej charakterystycznej, nowoczesnej formie szybko zdobył uznanie za granicą. Niestety, pomimo wielkiej popularności, realia PRL-u nie pozwoliły na to, żeby fotel za życia swojego twórcy wszedł do masowej produkcji. Udało się to osiągnąć dopiero w 2012 roku dzięki firmie Vzor.

rm58
źródło:www.designby.pl/2012/10/19/abstrakcyjne-myslenie-o-formie/ (fot. Krystyna Łuczak-Surówka)

PRL nie samymi fotelami stał. Do klasyków polskiego wzornictwa Polski Ludowej zaliczyć należy także serię Lamp Reflex. Stworzone w latach 80. przez Tomasza Rudkiewicza, obecnie przeżywają drugą młodość, dzięki wskrzeszeniu ich produkcji przez autora. Niegdyś do dostania tylko w warszawskim sklepie Reflex przy ulicy Ogrodowej (po uprzednim odstaniu w kilometrowej kolejce!), teraz za pomocą trzech kliknięć online mogą być już wasze. Obecne w każdej chcącej uchodzić za stylową knajpie, podrabiane przez co drugiego producenta oświetlenia, pewnie wiszą też i nad waszym stołem.

reflex
źródło: http://www.tar-design.pl/lampa-reflex-powrot-polskiego-designu-z-lat-80-tych/

Polski design okresu PRL-u znów wraca do łask, a przykłady mebli-ikon można mnożyć.  Zanim więc wyśmiejcie babcię, że chce wam wcisnąć stary fotel czy zrujnowaną meblościankę, zastanówcie się, a nuż za kilka lat będzie ona ostatnim krzykiem mody?

 

Marta Janek

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s